- Jesika, to ty? - zapytał się i uśmiechnął się.
- No ja, a niby kto inny? - odpowiedziałam i rzuciłam się w jego silne ramiona. - Dobra przesań, bo za chwilę mnie udusisz - krzyknęłam.
- Ok - powiedział i odstawił mnie na ziemię.
Pocałowałam go w zamian w policzek.
- Bardzo za tobą tęskniłem - powiedział.
- Ja też - rzuciłam.
- Musisz poznać chłopaków - powiedział.
- Później, a teraz leć do szatni, a potem na murawę i strzel gola, bo stwierdzę, że na marne tu przyjechałam. No leć! - odpowiedziałam mu.
- Tak jest - rzucił i pobiegł do szatni.
Bardzo mi go brakowało. Poszłam na trybuny, kibicować mojej ulubionej drużynie. Piłkarze zaczęli wychodzić na boisko. Z trudem odnalazłam przyjaciela pośród tych mężczyzn. Cały czas trzymałam za niego kciuki. Po piętnastu minutach Mario strzelił pierwszego gola. Byłam dumne ze "starego" kumpla. Gdy siedziałam w czasie przerwy na trybunach, dostałam smsa od Mario:
" Jak podobał się gol? Zejdź z trybun
i poczekaj na mnie koło szatni"
Zeszłam z trybun zgodnie z instrukcją przyjaciela.Gdy Mario wyszedł z szatni i mnie zauważył od razu rogal pojawił się na jego twarzy. Wziął mnie za rękę i zaprowadził na murawę:
- Trener pozwolił ci usiąść na ławce rezerwowej - rzekł.
- Jej! Naprawdę? - zapytałam z niedowierzaniem.
- Tak!!! Siadaj - powiedział.
W czasie drugiej połowy rozmawiałam z Piszczkiem, który był kontuzjowany. Bardzo miło nam się gawędziło. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy mecz dobiegł końca. Gdy Mario szedł w stronę szatni złapał mnie za rękę i poszliśmy razem do chłopaków z Borussii:
- To jest Jesika, moja przyjaciółka - powiedział do chłopaków.
Każdy z nich przywitał się ze mną i przytulił. Gdy przytulałam się z Marco szepnął mi do ucha, że Mario dużo mu o mnie mówił. Gdy to usłyszałam mimowolnie na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto kolejny rozdział.
Powiem szczerz, że napisanie
go kosztowało mnie wiele nerwów.
Uważam, że jest nudny jak flaki z olejem.
Napiszcie co o nim sądzicie.
Pa miśki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz