czwartek, 26 września 2013

Rozdział 4

- Tak, to ja! - powiedziała, a wręcz krzyknęła brunetka, na szczęście muzyka ją zagłuszyła - Jess, a co ty tutaj robisz? - dodała po chwili.
- W Dortmundzie od niedawna mieszkam, a w tym klubie świętuję wygrany mecz Borussen. - odpowiedziałam, lekko zirytowana pytaniem dziewczyny.
- Ale, że sama. Trochę tak smutno... - powiedziała tępo czarnowłosa dziewczyna.
- Wcale nie sama, tylko z chłopakami z Borussii. - odpowiedziałam dumnie. Marysia aż się zagotowała na te słowa. Maryśka to moja "koleżanka" z podstawówki. Odkąd pamiętam była głupia i naiwna. Myślała że wszystko załatwi swoim wyglądem i pieniędzmi tatusia, nienawidzę takich ludzi...
- Są wszyscy chłopcy? - zapytała, ale do jasnej cholery po co jej to?
- No prawie wszyscy - odpowiedziałam zmieszana, a zarazem zdenerwowana.
- Czyli Mario też?
- Też. - o co jej chodzi? Dobra Irysówna ogarnij się.
- Zaprowadzisz mnie!? Plosseee! - poprosiła mnie, a przy tym zrobiła tak słodką podkówkę, że nie mogłam jej odmówić.
- Ok, ale nie zrób mi i mu siary - powiedziałam to i użyłam słowa "siary". Zazwyczaj nie używałam aż tak potocznego języka, ale do niej inaczej nie można dotrzeć.
- Tak obiecuję! - zarzekała się Mary ( czasami tak do niej mówiłam).
- Chodź! - powiedziałam, złapałam jej rękę i poprowadziłam ją do chłopaków. Po co ja to zrobiłam? No dobra mówi się trudno.
- Hej Mario - krzyknęła, a wręcz zawyła Mary.
- Hejjj, a ty to...? - odpowiedział Mario.
- Mary! Nie pamiętasz mnie chodziliśmy razem do podstawówki! - rzekła mu nasza koleżanka. Mario najwidoczniej był zmieszany, ale po krótkiej chwili odpowiedział:
- Taaaa, chyba cię kojarzę - odpowiedział, a brunetka zalotnie się do niego uśmiechnęła. Co ona sobie myśli. Chłopak nie widział jej dobre dziesięć lat, a ona już by chciała z nim flirtować. Na szczęście podszedł do nas Mo i zajął się Mary. Dziewczyna była zadowolona z jego komplementów, a Laitnerowi najwidoczniej podobała się ta zabawa.
- Uff!! - wzdychnął Mario - skąd ona się tu wzięła?
- Sorry, ja ją przywlekłam. Jesteś zły? - zapytałam z obawą w głosie.
- Chyba żartujesz. Patrz jak się świetnie dogadują. - wypowiadając te słowa skierował swój wzrok na Leitnera i Marysie. Rzeczywiście słodko razem wyglądali.
- Zatańczymy? - zapytał się mnie Mario.
- Oczywiście - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego, a on odwzajemnił uśmiech. Uwielbiam patrzeć jak się uśmiecha.
Zatańczyliśmy, a chłopcy widocznie wyłapali mój talent do tańczenia i koniecznie wszyscy chcieli ze mną zatańczyć. Po tych wszystkich tańcach strasznie bolały mnie nogi, więc usiadłam na kanapie i rozprostowałam moje umęczone nóżki. Cały czas wzrokiem próbowałam odnaleźć Mary i Mo. Jednak ich nie znalazłam, ale z drugiej strony są dorosłymi ludźmi i nie muszę się chyba o nich martwić.
- Dobra Misia zbieramy się - powiedział Mario, o dziwo nie był piany, a nawet podpity jak jego koledzy. Na nogach trzymałam się tylko ja i jeszcze Mario i Łukasz.
- Ok, to chodźmy - odpowiedziałam.
- Dobra, tylko wiesz mamy mały problem.
- Jaki? - zapytałam zdziwiona.
- Marco!
- No to ładuj go do wozu!
- Ok lecę. Może Łukasz mi pomoże?
- Może. Pośpiesz się, bo za chwilę nogi mi odpadną - powiedziałam i uśmiechnęłam się do niego. Po dziesięciu minutach dyskusji z Marco chłopcom udało się zapakować go do samochodu Goetze' ego.
- Wreszcie - powiedział Mario, kiedy byliśmy już w jego bryce.
- No wreszcie - odpowiedziałam. Marco słodko spał na tylnym siedzeniu. Wyglądał przeuroczo.
Mario odpalił jego furę. Najpierw odwieźliśmy Marco do jego domu. Carolin nie była zachwycona widokiem pół żywego Marco. Chwile pogadałyśmy. Wydaje się być całkiem miłą dziewczyną. Koniecznie muszę poznać ją lepiej. Potem Mario odwiózł mnie do domu. Pożegnałam się z nim i weszłam do mojego nowiutkiego mieszkanka. Umyłam się, ubrałam piżamkę i ledwo żywa zasnęłam w moim wygodnym łóżeczku.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Łapcie nowy rozdział!!!Sorry, że tak długo nie
dawałam rozdziałów, ale wiecie szkoła, nauka.
Piszcie w komentarzach jak podoba się rozdział,
a i jeszcze jedno jak myślicie z kim będzie
Jess?
  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz