sobota, 5 października 2013

Rozdział 6

Obudził mnie o 9.43 mój telefon. Dostałam smsa, miałam ochotę zabić tą osobę, które przerwała mój sen, jednak szybko zmieniłam zdanie. Nadawcą był Mario.

                           " Jak się spało? Mam nadzieję, że dobrze, bo ja nie spałem.
Całą noc myślałem o tobie, o nas. Spotkamy się wieczorem?
Mario ;* "

O, jaki on słodki. Zabrałam się za odpisywanie.
                           
                             "  Hej! Spało mi się świetnie. Wieczorem nie mam nic ciekawego
                              do roboty. Powiedz tylko o której godzinie i gdzie. Buziaczki ;** "

Odpisałam przyjacielowi, a właściwie chłopakowi na smska. Poszłam zjeść śniadanie, postawiłam na płatki. Następnie umyłam się, ubrałam, pomalowałam i uczesałam. Gdy skończyłam, to robić przypomniało mi się, że Mario miał mi odpisać. Sięgnęłam więc po telefon. Nie myliłam się. Mario napisał mi tylko, że przyjedzie po mnie o 19:00, nie podał miejsca. Napisał, że to niespodzianka. Na zegarze widniała godzina 11:46. Postanowiłam poczytać trochę książkę. Wzięłam więc do ręki "Igrzyska śmierci". O 15:00 zaczęłam się szykować do wyjścia. Wzięłam długą, relaksującą kąpiel. Ubrałam moją ulubioną fioletową sukienkę i miętowe szpilki, a do tego jeszcze czarną marynarkę. Umalowałam się i zrobiłam moją ulubioną fryzurę, czyli kłosa. Gdy byłam już gotowa zerknęłam na zegarek, była 18:55. Poczekałam więc jeszcze te 5 minut, gdy minął ten czas usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stał Mario z bukietem herbacianych róż. Uwielbiam te kwiaty.
- Cześć kochanie. - powiedział i pocałował mnie tak namiętnie, jakbyśmy nie widzieli się co najmniej kilka miesięcy.
- Cześć przystojniaku. - odpowiedziałam i odwzajemniłam pocałunek.
Chwycił mnie za rękę i zaprowadził do swojego samochodu. Jak przystało na dżentelmena otworzył mi drzwi do jego auta, a dopiero po tym sam zajął miejsce kierowcy.
- To gdzie jedziemy? - zapytałam zaciekawiona.
- To niespodzianka. - rzekł i uśmiechnął się.
- Ale kochanie...
- Nie ma żadnego "ale".
- No dobrze ty mój romantyku. - odpowiedziałam z nutką nadziei w głosie, ale chłopak był nie ugięty. Jechaliśmy jeszcze pół godziny w całkowitej ciszy.
- Jesteśmy na miejscu. - odpowiedział.
- WOW! - tylko to potrafiłam wypowiedzieć. Byliśmy nad jakimś jeziorkiem, pięknym jeziorkiem. Na plaży był stół, a na stole same pyszności.
- Cieszę się, że ci się podoba. - powiedział zadowolony z siebie. Zaczęliśmy jeść kolacje. Była przepyszna. Gdy skończyliśmy wstałam od stołu i usiadłam na nogach szatyna.
- Mario? - wyszeptałam mu do ucha.
- Tak? - zapytał po cichutku chłopak.
- Kocham cię. - powiedział i cmoknęłam go w usta.
- Ja ciebie też. - odpowiedział mi i przytulił. Nagle, jakby znikąd zaczął padać deszcz. Zaczęliśmy się śmiać. Mario wziął mnie na ręce i zaczął gdzieś biec, ale nie do samochodu. Po jakimś czasie zauważyłam wielki budynek. Jak się okazało był, to hotel. Mario podszedł do recepcjonistki, a ja w tym czasie uważnie przyglądałam się wnętrzu. Po nie określonym czasie podszedł do mnie Marioś. Poszliśmy na drugie piętro, bo na nim mieliśmy pokój. Gdy już byliśmy w pokoju postanowiłam, że się umyję. Zrobiłam więc to, ale zapomniałam, że nie mam tu żadnych ciuchów. Wyszłam z łazienki w samym ręczniku. Mario gdy mnie zobaczył uśmiechnął się.
- Co taki szczęśliwy? - zapytałam, udając obrażoną. Odwróciłam się dalej grając zezłoszczoną.
- Bo mam taką cudowną dziewczynę. - powiedział, a ja poczułam jego ręce na moich biodrach. Uśmiechnęłam się i obróciłam się w stronę chłopaka.
- Ja też jestem szczęśliwa. - powiedziałam i wtuliłam się w jego tors.
- Dam ci koszulkę. - powiedział i wręczył mi świeżutką koszulę. Chyba od początku miał zaplanowany pobyt w tym hotelu. Potem on poszedł się umyć. Po 10 minutach wrócił i był w samych bokserkach. Widywałam go tak ubranego często, ale dopiero teraz zwracam na to uwagę.
- Może obejrzymy jakiś film? - zapytał.
- Ok. - odpowiedziałam.
Włączyliśmy telewizor. Akurat leciała jakaś kiepska komedia romantyczna. Szybko usnełam wtulona w Mario.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to mamy szósteczkę!Podobał się rozdział?
Mi osobiście tak. Niech się nacieszą sobą. <3    

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz